Mój pies pogryzł przechodnia

Posted by & filed under .

piesKiedy mój pies wyrządził jakiemuś przechodniowi krzywdę, miałam nie lada problem. Oczywiście przeprosiłam za zajście. Wcześniej zrobiłam wszystko, by do całego zajścia nie doszło, jednak po prostu się nie dało. Pokrzywdzony pan nie zadowolił się jednak przeprosinami i podał mnie do sądu. Zarzucił mi szkodę spowodowaną winą w nadzorze. Oczywiście nie miałam pojęcia co to oznacza i jak się bronić w takiej sytuacji. Prawdę mówiąc, nikt by nie wiedział, o ile nie jest specjalistą. Wtedy właśnie poszłam do kogoś, kto zajmuje się takimi sprawami na co dzień. Wizyta w kancelarii adwokackiej okazała się całkiem przyjemna. Przechodząc ulicami Gdyni widziałam, że jest dużo kancelarii, jednak przeglądając internet i tak byłam pod wrażeniem. Dzięki fachowej pomocy pana mecenasa szybko dowiedziałam się, że o winie w nadzorze nie może być mowy, gdyż pan sam wywołał zajście (wcześniej nie połączyłam tych dwóch faktów). Okazało się, że można całkiem tanio znaleźć dobrego specjalistę w dziedzinie prawa. Polecam!