Multipasaż

Kiedy nie wiadomo o co chodzi – to chodzi o pieniądze. Kiedy nie wiadomo o co chodzi kobiecie – chodzi o zakupy;) O nową torebkę, o nową parę butów, o nową kieckę… wymieniać mogę bez liku… Bo na kobietę lepiej działa karta przedpłacona aniżeli jakiekolwiek kwiaty. I mówi Wam to babka, która ma już kawałek życia za sobą – więc wie co mówi;) Poza tym, że jestem zakupocholiczką (co chyba już można było zauważyć) – jestem żoną, matką i kochanką;) No – ale o tym ostatnim to ciiiiichosza;) Wiecie – nie każdy musi wiedzieć…. a tak naprawdę – to jestem kochanką swojego męża :p Wiem, wiem – już myśleliście  – że będę się tu zaraz uzewnętrzniać w tematach seksu – ale nie, nie mam zamiaru… chociaż kto wie? Może to doda trochę pikanterii mojemu blogowi? Musiałabym jednak ściemniać, że ja to nie ja – bo przecież jak ktoś mnie rozpozna – albo gorzej – mój mąż to przeczyta? Chociaż jak przeczyta o moich zakupach – to też będzie źle… Bo wiecie – ja żyje zgodnie z zasadą:

 

demotka

Tak więc zapraszam Was do poczytania moich wypocin o życiu, o wyborach, o zakupach i takie tam bzdety….